Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beetlebits. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beetlebits. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

Beetlebits- z pasji do pieczenia.

Ponieważ ostatnio pieczemy prawie codziennie i mamy aż za dużo wypieków, które pokażemy Wam na naszym blogu, dzisiaj dla odmiany zapowiadany wcześniej post o uroczym sklepie Beetlebits, o którym wspominałyśmy już tu Kolorowe Donaty i tu Wielkanocne zielone ciasto jogurtowe oraz tu Różowe Serduszkowe Cupcake's....


Towarzyszymy Beetlebits praktycznie od samego początku, a właściwie poznaliśmy ich jeszcze wcześniej, przed otwarciem, które miało miejsce 2 marca ;) 
Podczas Kiermaszu Galicyjskiego w Krakowie, który odbywa się zawsze przed Bożym Narodzeniem, jedna z nas trafiła na ich stragan w okolicy Galerii Krakowskiej i.... to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Ich szeroka oferta i ujmująca forma wszystkich produktów przyprawi o zawrót głowy wszystkich pasjonatów pieczenia, a przede wszystkim strojenia wypieków. Fantazyjne papilotki, posypki, brokaty we wszystkich kolorach tęczy, formy i foremki w ciekawych kształtach, masy cukrowe, marcepanowe i barwniki oraz oryginalne akcesoria kuchenne, sprawiają, że jest to RAJ dla cukierników, zarówno amatorów jak i tych zajmujących się tym bardziej profesjonalnie. 







Beetlebits, to miejsce stworzone z pasji o to widać- sklepik jest magiczny, znajduje się z oficynie przy ul.Floriańskiej 24 i wszystko, łacznie z meblami jest tak apetyczne jak cuda które można z pomocą ich produktów wyczarować. Ciekawa jest też oferta "Kreatywnych warszatatów dla początkujących", podczas których można poznać tajniki dekoracji ciast, skosztować róznych wypieków- w warsztatach mogą uczestniczyć również dzieci. Więcej informacji na podanej wczesniej stronie internetowej Beetlebits.

A oto nasze Beetlebits'owe nabytki:

 

Naprawdę zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca, bo warto ;))


środa, 20 marca 2013

Wielkanocne zielone ciasto jogurtowe z brzoskwiniowymi kurczaczkami

Dzisiaj będzie kolorowo. Na przekór, a co! Na przekór pogodzie, uparcie szarej, nie zważającej na to, że WIOSNA powinna nadejść już JUTRO! 

Ciasto, które dzisiaj jest naszym bohaterem, może występować w wielu różnych odsłonach. Wszyscy już rozmyślają nad tym, co pojawi się na wielkanocnych stołach, więc postanowiłyśmy przedstawić nasza propozycję. Ta 'zielona', wiosenna wersja, z brzoskwiniowymi kurczaczkami, świetnie urozmaici świąteczne menu ;)
 Zazwyczaj piekłyśmy je bez barwnika, za to z truskawkami i orzechową kruszonką i przyznamy szczerze, w tej klasycznej wersji jest chyba smaczniejsze, aczkolwiek to już kwestia gustu. Można dodawać wedle uznania sezonowe owoce, lub miks różnych ulubionych, oraz urozmaicać smak kruszonką lub np. czekoladową polewą (świetne rozwiązanie w przypadku bananów). 

Chcemy również przedstawić Wam dzisiaj uroczy krakowski sklepik (jak sami o sobie mówią), ze wszystkim, czego potrzebujesz do pieczenia ciast, ciasteczek, tortów i cupcake'ów- Beetlebeets. Dzisiaj korzystałyśmy z zielonego barwnika i cukrowych perełek, ale już w poprzednich postach pojawiały się ich produkty- różowy barwnik tu- Różowe Serduszkowe Cupcake's, brokat tu (w różowym lukrze)- Kolorowe Donaty, a gwarantujemy, że patrząc na wszystkie przepiękne rzeczy jakie można u nich znaleźć, na tym się nie skończy ;)

Już wkrótce poświęcimy Beetlebeets osobny, obszerniejszy post, zapoznając Was z ich ofertą i wspomagając przeuroczą, młodą właścicielkę Zuzie ;) 

A oto wynik naszych dzisiejszych eksperymentów!







Do przygotowania:





  • 340 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 duże jajka 
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki roztopionego masła
  • 300 g jogurtu naturalnego
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • brzoskwinie z puszki
+ zielony barwnik spożywczy 

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (termoobieg).

Masło rozpuścić w małym garnuszku. Mąkę przesiać do miski z proszkiem do pieczenia i czekając na wystygnięcie masła, ubić jajka z cukrem na puszystą masę. Wlać jogurt, wymieszany wcześniej z barwnikiem, cały czas mieszając. Następnie powoli dodawać masło, a na końcu mąkę. 

Od każdej brzoskwini odkroić 'czapeczkę', która posłuży nam później za kurczaczki. Pozostałe brzoskwinie pokroić na kosteczkę. Ciasto wlać do wyłożonej papierem do pieczenia formy i poukładać na górze pokrojone w kostkę brzoskwinie.Lekko wymieszać. Odkrojone wcześniej części owoców, poukładać symetrycznie na całej powierzchni ciasta. Piec ok. 50 minut. 




Smacznego!

poniedziałek, 18 lutego 2013

Kolorowe Donaty


Z lekkim opóźnieniem po Tłustym Czwartku, zabrałyśmy się za pieczenie pączków, a dokładniej ich
dziurawych kuzynów- donatów. To również, tak jak Millie’s Cookies, nasz cukierniczy ‘pierwszy raz ‘ ;)

Tak jak wspominałyśmy w poście o ciasteczkach, donaty Krispy Creme Doughnuts sprawiły, że
kompletnie oszalałyśmy na ich punkcie i znacznie wzbogaciłyśmy ich budżet w Anglii ;)) W Polsce
donaty nie są aż tak popularne jak tradycyjne pączki, a szkoda- same stoiska Krispy Creme Doughnuts
sprawiały, że chciało się skosztować wszystkich- a możliwości było naprawdę sporo. Szczerze
polecamy- jeśli tylko będziecie mieli okazję do skosztowania, nie zastanawiajcie się ani chwili.

Same pączki, wiadomo, jak to gotowe pączki, nie przebiją tych domowych. Bohaterami tego posta
są klasyczne oponki polane roztopioną czekoladą- mleczną, gorzką i białą. Jeśli chodzi o ozdobianie
można użyć, tak jak my, kolorowej lub czekoladowe posypki, lub np. karmelizowanych orzechów.

Oponki wyszły naprawdę pyszne, puszyste, idealnie słodkie…. Zresztą, przekonajcie się sami ;)


Do przygotowania:




  • 5 szklanek mąki
  • 28g drożdży (świeżych)
  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki ciepłego mleka
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • pół szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego bądź ekstraktu z wanilii
+ olej do smażenia

 Dekoracje:




  • gorzka, mleczna i biała czekolada
  • kolorowa i czekoladowa posypka
  • lukier biały 
  • różowy barwnik
  • brokat spożywczy

Przygotowanie:

(na około 40 donatów)


Mąkę przesiać i połączyć z drożdżami (wcześniej zrobić rozczyn łącząc drożdże i kilkoma łyżkami ciepłego mleka). Dodać pozostałe składniki i starannie zmiksować, pod koniec dodając rozpuszczone masło. Wyrabiać  kilkanaście minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Z ciasta uformować kulę i włożyć do wcześniej oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 - 1,5 h.
Ciasto wyjąć na blat. Rozwałkować na grubość około 1 cm stale podsypując mąką i wykrawać duże kółka, a następnie w środku małe dziurki(można wykorzystać mały kieliszek). Odstawić oponki na około 30 minut pod przykryciem by jeszcze troszkę podrosły. Po wyrośnięciu smażyć je w głębokim oleju ok. minutę z każdej strony- my korzystałyśmy z frytkownicy. 
 Odstawić do ostygnięcia. W między czasie w kąpieli wodnej roztopić kolejne smaki czekolady i zanurzyć w niej część doughnuts.  Teraz zaczyna się zabawa! Oblane czekoladą oponki można obsypać kolorową posypką, prażonymi orzeszkami i czymkolwiek chcecie! Warto zostawić kilka ozdobionych samą czekoladą i rozkoszować się ich smakiem. 
 Na pozostałą część doughnuts przygotować lukier. Cukier puder połączyć z wodą do całkowitego rozpuszczenia. Tak przygotowanym białym lukrem ozdobić połowę pączków, a do reszty dodać kilka kropel różowego barwnika i brokat- tak powstanie różowy lukier na ostatnią część doughnuts.



 Smacznego!